Ruda jest histeryczka, ekscentryczka i neurotyczka. Nie lubi innych kotów, nie lubi ludzi, nie

lubi większości karm dostępnych na rynku, nie lubi zabiegów dokonywanych na jej czcigodnej osobie, a już nowych kotów nie cierpi po prostu. No i ta kotka poszła do łazienki jeść (zwykle tam dostaje, żeby jej inne koty nie denerwowały), potem zaczęła godzinami wylegiwać się w koszu, ma w nosie, że na parterze plącze się gówniarz Pafnuc (jest na łazienkowej kwarantannie).

Wprawdzie na dzień dobry dała mu z liścia, tak że teraz nie naprzykrza się jej wysokości, ale normalnie mnie zszokowała!
Nie dałam rady chwycić obojga, za to mam dzisiejszą fotkę Pafnuca, zrobiło się z niego małe aksamitne cudne coś z wielkimi zielonymi oczyskami. I dzisiejsza Ruda, dała się tylko zrobić z lotu ptaka. Bo zapomniałam dodać, że pozować do zdjęć też nie cierpi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz